12 Listopad 2019
Nawigacja
· Strona główna

· Zarząd Oddziału
· Funkcje przy Zarządzie
· Komisja Rewizyjna
· Kluby przy ON PZK w Pile
· Członkowie Oddziału
· Informacje składkowe

· Artykuły
· Download
· Forum
· Linki
· Kategorie newsów
· Galeria zdjęć
· Szukaj
· Kalendarz
Ostatnio na forum
Najnowsze tematy
· Klub SP3KWM chętnie ...
· Zgłaszanie instalacj...
· projekt regulaminu D...
· Klucz sztorcowy
Najciekawsze tematy
Brak tematów na forum
Ostatnie artykuły
· SP3ZBY w akcji dyplo...
· Historia ON PZK w Pi...
· Historia ON PZK w Pi...
· Historia ON PZK w Pi...
· Wspomnienie Kolegów ...
Losowa fotografia
Nawigacja
Artykuły » Ciekawe tematy » Więcej tolerancji na paśmie. Ireneusz Warszewski SQ3MKD
Więcej tolerancji na paśmie. Ireneusz Warszewski SQ3MKD

Więcej tolerancji na paśmie.


Koleżanki i  koledzy.

Do napisania tych kilku słów natchnęły mnie dyskusje, które nie tylko  mnie prześladują, ale  również wielu moich kolegów krótkofalowców z większym lub z mniejszym stażem i doświadczeniem.

Dyskusje  na temat umiejętności  nowych adeptów sztuki krótkofalarskiej i towarzyszące tym dyskusjom gwizdy i komentarze. Jest atak i kontratak. Oba opisane dalej  poziomy nie przedstawiają wielkiej wartości.

Uważam, że zbyt często słyszymy, na falach eteru rozmowy zazwyczaj starszych kolegów krótkofalowców,( na szczęście są to jednostki ) którzy nie mogą chyba pogodzić  się do tej pory z liberalizacją przepisów - w rozmowach  tych padają słowa, cytuję:” ale kiedyś, żeby dostać licencję trzeba było znać telegrafię, a teraz jest tak wielu przypadkowych ludzi, nie potrafiących nawet słuchać, co dopiero nadawać” , że ludzie ci są nic nie warci, że to banda nieuków – oraz wiele, wiele obelg, za które ja jako człowiek powinienem przeprosić zwierzęta ponieważ ich gatunkiem panowie ci raczyli nazwać młodych praktyką adeptów tego pięknego hobby. O przekształcaniu znaku z prefiksem  SQ nie wspomnę, bym musiał zejść o kilka poziomów niżej.

Cóż, sam mam prawie 50  lat i właściwie jestem jednym z tych młodych (doświadczeniem krótkofalarskim) adeptów tego pięknego hobby, mam licencję od  4 lat i znak z prefiksem SQ.

 I co w związku z tym? Aby nie czuć się obrażanym i tym gorszym bo np. nie zaliczałem telegrafii na egzaminie -  nie powinienem odezwać się na 80 m - bo panowie z dużym stażem uzurpują sobie prawo i wyłączność do racji. Uzurpują sobie prawo do krytyki wszystkich z młodszym znakiem ? Czy brać krótkofalarska o dużym stażu i oczywiście niewątpliwie większych umiejętnościach od moich, ma  prawo obrażać z zasady, bez powodu -  innych ludzi, nie rzadko starszych od nich samych wiekiem. Nie  rzadko lepiej  wykształconych  o  dużych  czasem i powszechnie znanych osiągnięciach życiowych ?  

Czy mamy, jako ci młodsi mniej doświadczeni po takim wstępie, ochotę nacisnąć PTT  w mikrofonie i odpowiedzieć np. na wywołanie ogólne?

Czy takie jest krótkofalarskie  przesłanie ?  Powinniśmy sobie nawzajem pomagać, aby nas było więcej, aby ci nowi, na których czasem wszyscy narzekamy, potrafili zachować się na paśmie. Aby po przejechaniu 500 km po Polsce nie mówić, że nikt się nie odezwał na nasze wywołanie. Myślę, że edukacja drogą eliminacji to bzdura sama w sobie.

Zadam teraz retoryczne pytanie, dlaczego rozmawiając na innych pasmach z korespondentami z  za granicy,  spotykamy tak dużo tolerancji ? Nawet kalecząc język jak i czasem z  powodu braku umiejętności łamiemy  pewne  zasady ? Dlaczego od nich otrzymujemy tyle przychylności i zadowolenia,  że się słyszymy, że mamy w  swoim logu  kolejny kraj, kolejnego kolegę z pasma. Potrafimy cieszyć się ze spotkania. Wynieść z tego wiele przyjemności, satysfakcji i wreszcie nauczyć się tak wiele.

Oczywiście zgadzam się  z tym, że aby wejść na pasmo trzeba znać zasady pracy, posiadać minimum wiedzy krótkofalarskiej i podstaw elektroniki. Zresztą do tego obliguje zdobycie licencji. Nikt nie lubi słuchać bzdur i teorii, z których śmieją się nawet dzieci. Nie lubimy sformułowań typu radyjko, antenka i innych przeniesionych żywcem z kanału 19 CB radio zachowań. ( Nie mam nic przeciw CB Radio, ale przeciw występującym tam zachowaniom).  W pełni się tu chyba zgadzamy, nie lubimy „gwizdaczy, przeszkadzaczy” i nie możemy tolerować takich zachowań. Należy się tylko zastanowić, jak nauczyć brać krótkofalarską przyzwoitości i pozytywnych zachowań.

Efekt słuchania takich rozmów jest taki, że przełączamy urządzenie na inne pasma. Szkoda tylko, że zamiast się wspierać w tych trudnych czasach, sami swoim zachowaniem eliminujemy z pośród siebie czasem wielu mądrych i wrażliwych ludzi, którzy albo już w ogóle nie pokażą się na osiemdziesiątce, albo dojdą do wniosku, że hobby powinno upiększać życie, a nie eskalować niepotrzebne napięcia i znajdą sobie inne, równie  rozwijające i przyjemne zajęcie.

Te kilka słów dedykuję nam wszystkim, kolegom krótkofalowcom z dużym stażem i wielkimi umiejętnościami, których szanuję za ich osiągnięcia i zazdroszczę tak po ludzku wiedzy i umiejętności oraz młodym adeptom tego pięknego hobby, życząc  dużego zadowolenia i chęci do zdobywania wiedzy oraz wielu sukcesów.

 

 

Ireneusz Warszewski SQ3MKD

Komentarze
25 #1 SP1AP
dnia 04 wrzesień 2019 20:38
Może po ponad 8 latach od napisania tej treści ja pozwolę sobie pierwszy to skomentować. Dla mnie niema żadnego znaczenia długość stażu nadawczego, tylko umiejętność zachowania się na paśmie, a głównie stosowanie się nie tylko do przepisów, ale także przyjętych od dawna norm i zasad prowadzenia łączności. Może jestem staroświecki, ale najbardziej razi mnie u wszystkich bez wyjątku nieumiejętność poprawnego literowania znaków, a najgorzej o zgrozo, własnego i jak słyszę te Grażyny, Bożeny, Piotry, Stanisławy, Leony itp dziwolągi, to nic dziwnego, że takim "twórcom" nawet się nie zgłaszam, ani nie odpowiadam na ich zawołanie do mnie. Jest znany w literaturze polski system literowania(choć nie zawsze w 100% poprawny), a jeśli ktoś go nie zna, to w eterze obowiązuje na całym świecie system ICAO, którym świetnie od lat posługują się np Niemcy i literowanie w taki sposób nie razi uszu swą dziwnością jaka występuje głównie tylko u polskich pseudo nadawców. Natomiast wszystkich poprawnie prowadzących łączności uznaję za równych i nie dyskwalifikuję nikogo ze względu na staż, czy wiek,chociaż starszym wiekiem ode mnie zawsze staram się okazywać należny szacunek. Sam mam pozwolenie już 46 lat, a w PZK jestem od 1967 roku, czyli do młodzieży już mnie raczej trudno zaliczyć, ale z młodymi, którzy naprawdę pokochali naszą pasję rozmawiam po przyjacielsku i wielu z nich uważam za naprawdę miłych kolegów-rozmówców. Mam nadzieję, że z wzajemnością.
Reasumując ten Twój post odebrałem ja osobiście jako absolutnie nieuzasadniony atak na nadawców z długim stażem, bo nieodpowiednie zachowania w eterze to się zdarzają zarówno w wykonaniu "starych", jak i także, a może w większości u "nowicjuszy" z braku wiedzy i doświadczenia, a te braki są raczej ich domeną, choć nie wszystkich.
Kłaniam się i pozdrawiam wszystkich, "dinozaurów" i "nowicjuszy"!

Zbig SP1AP Wink
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Przemienniki oddziałowe
SR3N
Wejście - 145,0875 MHz
Wyjście - 145,6875 MHz
Aktywacja - CTCSS 67 Hz
Informacje dodatkowe...
----
SR3PI
Wejście - 431,450 MHz
Wyjście - 439,050 MHz
Aktywacja - CTCSS 67 Hz
Aktualnie online
· Gości online: 2

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 28
· Najnowszy użytkownik: SP3EOL
Kalendarz
Po Wt śr Cz Pi So Ni
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30  

Brak wydarzeń.

6,169,878 unikalne wizyty